[258]

Neuroanatomowie podzielili sobie mózg na różne części, według różnych kryteriów. Zaklasyfikowali pewne partie mózgowia do tworu nazwanego węchomózgowiem. W węchomózgowiu sąsiadują ze sobą m. in. opuszka węchowa, zaangażowana w percepcję bodźców węchowych, i elementy kory mózgowej związane z funkcjami pamięci. Niektórzy badacze sugerowali, że to że tak dobrze zapamiętujemy zapachy jest właśnie skutkiem tego ścisłego sąsiedztwa. Rzekomo dlatego też, po poczuciu pewnych zapachów, mogą nasuwać się nam przeróżne wspomnienia.

Nie tak znowu dawno obracałem się w bliskim towarzystwie pewnej niewiasty. Na tyle bliskim, że - jak to czasem bywa - nawdychałem się jej perfum. Były dość mocne, ale wciąż kobiece. bardzo charakterystyczne.

Jeszcze bardziej "nie tak znowu dawno", poczułem bardzo podobny aromat. Nieco bardziej syntetyczny, ale i tak zadziwiająco podobny. Miał taką charakterystykę, jakby ktoś kiedyś próbował skopiować oryginał perfum, w miarę tanim kosztem, i puścić na rynek jako podróbę. Zapach był na tyle podobny, że uruchomił pamięć. Obrazy zaczęły się powoli materializować na ekranie pamięci. Dołączały do nich strzępki rozmów i inne odczucia cenestetyczne. Cóż miało taką woń - zapytacie. Akurat byłem w trakcie mycia kibla i to Domestos miał taką woń.

swojanka 30.09.2013, 13:50

dawno zrezygnowałam już z Domestosa na korzyść Agenta, co zdecydowanie wyszło na korzyść mojemu kiblowi

a co do zapachowych wspomnień, to są, cholernie bardzo są związane z pamięcią i w moim przypadku nie mają nic wspólnego z zapachami do czyszczenia czegokolwiek

fleur 29.09.2013, 19:06

jesteś mi winien za czyścik do monitora.. :D

volver 29.09.2013, 10:52

hahaha to niezłe perfumy i rzeczywiście efekt osiągnięty tanim kosztem :D
a tak poza tym to w takim razie uwielbiam opuszkę węchową bo to ona jest odpowiedzialna za te wszystkie fajne wspomnienia zapachowe :)