[262]

Dużo ciekawych rzeczy się widzi, gdy pracuje się w szpitalu. Bywa śmiesznie, bywa strasznie, ale jeden rodzaj "wydarzeń", których jestem świadkiem, lub nawet uczestnikiem, odciska na mnie największe piętno. Gdy zdrowy dotychczas człowiek dowiaduje się nagle, że ma rozsiany nowotwór. Do szpitala zgłasza się zazwyczaj z powodu osłabienia i wykrytej w rutynowych badaniach krwi niedokrwistości. Czasem przyczyną "wizyty" jest ból brzucha, który jak się okazuje, jest objawem niedrożności spowodowanej przez narastający guz okrężnicy. W badaniu USG u takich pacjentów często widać już "hipoechogeniczne zmiany ogniskowe" w wątrobie - przerzuty. W podobnej sytuacji są ludzie z guzami w płucach ("przecież to był tylko kaszel"), tętniaki aorty czekające tylko, żeby pęknąć ("ale mnie nic nie boli").

To są ludzie, do których nagle dociera (bo niby wiedzieli cały czas, ale dopiero teraz rozumieją), że ich czas się kończy w zastraszającym tempie. Czego nie rozumieją natomiast, to to że tak było cały czas. Od samego urodzenia zmierzamy do śmierci, bez żadnej gwarancji że nie nastąpi ona zaraz, teraz. Nie ma pewności przeżycia następnego roku, nigdy - można mówić tylko o prawdopodobieństwie.

Tymczasem życie przemyka przed nosem. U sąsiadów słyszę kłótnie o kolor zasłon, w autobusach rozpalone dyskusje o rzeczach, które ciężko uznać za warte choćby sekundy uwagi. Poza tym - wszystko co dobre, odkładane na później, to później którego nie ma, nie będzie i nigdy nie było. Czasem można odnieść wrażenie, że całą cywilizację zbudowaliśmy po to, żeby tylko odwrócić uwagę od bolesnej prawdy, że innej chwili niż ta teraz już nigdy nie będzie i wypadałoby wyjść się z nią zmierzyć, jaka by ona nie była, bo tylko ona jest prawdziwa.

donpepego 07.01.2015, 12:28

niepostrzeżenie minęła rocznica, a życie w wielu przypadkach trwa nadal. ukłony z jeszcze tej samej strony.

jaskrawa 05.07.2014, 20:28

hm... rozumiem przesłanie tej notki, ale, z drugiej strony, czym mamy żyć jak nie kolorami zasłon :D? życie składa się z wielu drobnych pierdółek :D

swojanka 16.01.2014, 09:25

za-nie-długo znajdę się w szpitalu :)
już się boję tej atmosfery :x

donpepego 07.01.2014, 10:14

hm. temat bliższy mi o wiele, niż bym chciał.
i potwierdzam - kolory zasłon i równie doniosłe rzeczy miłosiernie przesłaniają skrócone nagle perspektywy, no bo co?
sztuka w tym, żeby sobie przysłaniać czymś w przyjemny wzorek, a nie robić piekło na ziemi...